Nie tracę wiary w ludzi
#1
Star 
[b]1. Kiedy zaczęły się problemy ze zdrowiem?[/b]
Niepełnosprawna jestem od urodzenia poruszam się o kulach. Oprócz tego od  wczesnego dzieciństwa mam bardzo słaby wzrok. Jako małe dziecko należałam do Polskiego Związku Niewidomych, ponieważ żaden inny okulista nie był w stanie mnie zbadać, bo nie posiadał odpowiedniego sprzętu. Na podstawie wnikliwych badaniach okazało się, że moja wada to – 18, a do tego cylindry 6 ze względu na astygmatyzm, oczopląs, czyli mimowolne praktycznie niedostrzegalne drżenie gałek ocznych.


2. Czy możesz opowiedzieć o trudnościach (wahaniach, wątpliwościach, zwątpieniach, zniechęceniach, innych) jakie napotykałaś w tym czasie?
Pomimo wielu trudności chodziłam do normalnej podstawówki miałam normalny kontakt z koleżankami. Chociaż musiałam być nie co bardziej ostrożna, bo do tego wszystkiego trzeba dorzucić zachwiania równowagi. Zawsze chciałam być traktowana jak zdrowi ludzie - bez żadnej taryfy ulgowej. Chociaż nie od razu zrozumiałam potrzebę, a właściwie konieczność stałej intensywnej rehabilitacji. Najtrudniej było jako małemu dziecku pojąć, dlaczego ja nie mogę biegać tak jak inne dzieci w moim wieku.

3. Czy obecność innych osób w procesie leczenia i rehabilitacji miała dla Ciebie znaczenie? Jeśli tak, to jakie?
Moim ogromnym wsparciem jest mama i siostra, które starały się robić wszystko co mogły, abym nie czuła się gorsza od innych.  Myślę, że jak na swoje liczne ograniczenia prowadzę całkiem ciekawe życie. Nawet wada wzroku przez kilka ostatnich lat nie pogarszała.


4. Jak Twoja sytuacja wygląda teraz? Co Ci pomaga?
Niedawno sytuacja zaczęła się na nowo komplikować. Podczas rutynowej kontroli u okulisty najpierw okazało się, że mam jaskrę. Dostałam krople obniżające ciśnienie w oczach.  Znowu chwila spokoju. Niestety jak to często bywa w życiu jak za długo nic się nie zmienia to zaczyna być nudno... Potem pojawiła się zaćma, a na koniec mętnienie rogówki. Czekam na konsultacje i kwalifikacje do zabiegu. Po operacji  czeka mnie długa i niełatwa rekonwalescencja. Mam jednak wspaniałych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć niezależnie od okoliczności. Mogę zawsze z nim pogadać, a jak trzeba to i popłać. Oni zawsze są gotowi,  aby wysłuchać.

5. Co zmieniło się od czasu nasilenia choroby w Twoim myśleniu o życiu, o sobie, etc.?
Oczywiście nie zamierzam się poddać i będę walczyć do końca ale było by to jeszcze trudniejsze gdyby nie wsparcie rodziny i przyjaciół bardzo się cieszę ze ich mam.

6. Co chciałabyś powiedzieć osobom, które są na początku tej drogi?
Chciałabym powiedzieć jedno, żeby nigdy nie traciły nadziei w to, że wszystko może się zmienić na lepsze. W końcu po najbardziej ulewnym deszczu zawsze wychodzi słońce.

7. O czym marzysz?

Gdyby nie choroba na pewno chciałabym mieć rodzinę.

[b]8. Jeśli miałbyś nadać tytuł swojej historii, jak by on brzmiał?
[/b]
Nie trać wiary w ludzi - to w nas tkwi największa siła

Z Eweliną rozmawiała Wiktoria Dróżka.
Odpowiedz


Nowe posty z tego działu muszą zostać zaakceptowane przez moderatora.
[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.

Weryfikacja obrazkowa
Wpisz tekst znajdujący się na obrazku w pole poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.
Weryfikacja obrazkowa
(wielkość znaków nie ma znaczenia)

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości